Dżentelmen-sprinter |
Pojemność silników wzrasta od 1343 ccm w modelu SS 2 10 HP do 2664 ccm i sześciu cylindrów w SS 90. Ostatni z wymienionych modeli wprowadzono do produkcji w 1935 roku, dokładnie w chwili, gdy firma z Foleshill przyjęła nazwę SS Cars Ltd. Lyons ustami rzecznika prasowego Williama Ranklina zaprosił dziennikarzy na bankiet i przedpremierowy pokaz SS 90. Rachunek wystawiony przez Mayfair Hotel opiewał na kwotę zbliżoną do ceny nowego SS 90. Nie po raz pierwszy producent samochodów trafił do serca dziennikarzy przez ich przepastne żołądki. Oficjalny debiut odbył w październiku 1935 roku się na londyńskim salonie w Earls Courts.
Następny krok: SS 100 Do końca następnego roku 23 (lub 24) egzemplarze SS 90 trafiły do klientów. Z każdej linijki tekstu o nowym samochodzie, spływał entuzjazm dobrze nakarmionych i napojonych żurnalistów. Perfekcjonista Lyons odczuwał jednak niedobór mocy i słaba elastyczność dolnozaworowej jednostki, zlecił swoim współpracownikom pracę nad mocniejszym silnikiem. William Haynes oraz Harry Weslake nie byli nowicjuszami. Wsparł ich Walter Hassan, inżynier z najlepszymi referencjami. Wcześniej pracował w Bentley Motors. Dla legendarnego Woolfa Barnato zaprojektował ośmiolitrowy silnik do wyścigowego monstrum Barnato Hassan, które dziesiątkowało rywali na torze Brooklands. Pojemność wzrosła z 2664 do 3485 ccm. Wał korbowy podparto na siedmiu łożyskach. Zastosowano cienkościenne panewki Vandervell. Nowa sześciocylindrowa jednostka w układzie rzędowym o mocy 125 KM przy 4250 obr/min posiadała już zawory w głowicy (OHV) oraz dwa gaźniki SU. Wystarczyło to do rozwinięcia magicznej wówczas bariery 100 mil/godz. (164 km/h). Nie osiągały jej nawet Mercedes 500 K z kompresorem i Bentley 4 ¼ Litre. Dżentelmen-sprinter fragment 40 |
| 2008-08-29 17:03:25 |