Prus Lalka, Tom 2 rozdział 13 |
Rzecki przygryzł wargi.
- Nie zawsze - rzekł - byłeś pan tego zdania.
- Tempora mutantur et nos mutamur in illis - spokojnie odpowiedział doktór. - Dziesięć lat zmarnowałem na badaniu włosów, wydałem tysiąc rubli na druk broszury o stu stronicach i. pies nie wspomniał ani o niej, ani o mnie. Sprobuję dziesięć następnych lat poświęcić operacjom pieniężnym i jestem z góry pewny, że mnie będą kochać i podziwiać. Bylem otworzył salon i kupił ekwipaż.
Chwilę milczeli nie spoglądając na siebie. Szuman był pochmurny, Rzecki prawie zawstydzony.
- Chciałbym - odezwał się nareszcie - pogadać z panem o Stachu.
Doktór niecierpliwie odsunął od siebie papiery.
- Co ja mu pomogę - mruknął. - To nieuleczony marzyciel, który już nie odzyska rozsądku. Fatalnie posuwa się do ruiny materialnej i moralnej, tak jak wy wszyscy i cały wasz system.
- Jaki system?.
- Wasz, polski system.
- A co doktór postawisz na jego miejsce?
- Nasz, żydowski.
Rzecki aż podskoczył na krześle.
- Jeszcze miesiąc temu nazywałeś pan Żydów parchami?. Prus Lalka, Tom 2 rozdział 13 fragment 40 |
| 2008-11-07 18:34:35 |